sobota, 7 stycznia 2012

cudna sobota. niemal cała razem.
i W w doskonałym humorze. słuchałą chyba 6 razy Kubusia Puchatka.
farby.
klejenie. rano sprzątamy, potem zakupy. wspolne.
wracamy razem. pomyślałam: ojej, co za szczęście. idziemy, bawimy się w ojciec wirgiliusz.

T wychodzi o 16:30.

licze na to ze wroci wczesniej jak zapowiadał, ze pomoze mi - moze zrobi ciasto..Łukasz się ucieszy.
niesatety. wraca o 23:30 z rozwalonym żoładkiem.
idę robić ciasto....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz